poniedziałek, 25 marca 2013

Podsumowanie miesiąca: LUTY

Siemka!!!


GRUDZIEŃ 2012

LUTY 2013





















Moje pierwsze podsumowanie, za to jak opóźnione :)W lutym, wraz z początkiem funkcjonowania bloga, postanowiłam usystematyzować pielęgnację włosów. Kontynuowałam picie siemienia lnianego (nauczyłam się również zjadać ziarenka-są całkiem smaczne), przed każdym myciem, min na 2 godziny wcierałam w skórę głowy napar z kozieradki, a na długość nakładałam oleje. Z suplementów przyjmuję Solgar "Formuła włosy skóra i paznokcie" oraz Biotebal. Włosy starałam się myć co dwa dni, jednak dzięki wcieraniu kozieradki udawało mi się przetrzymać je do trzech dni przy zachowaniu względnej świeżości. Włosy były podcinane i farbowane 3 miesiące temu, dokładnie 7 grudnia.

Luty okazał się średnim miesiącem dla moich włosów; puszenie sie i kiepskie końcówki. Do tego dochodzi brak kształtu,w związku z czym praktycznie cały czas nosiłam włosy związane. Na zdjęciu z prawej stan na luty 2013: włosy wysuszone chlodnym nawiewem oraz rozczesane szczotka z włosia dzika. W styczniu zapomniałam o zdjęciu, stąd miesięczny przeskok. Włosy w grudniu były farbowane ioraz podcinane.


Produkty lutego

Szampony :
Joanna z Apteczki Babuni z rozmarynem: to już moja druga buteleczka. Lubię go za ziolowy zapach i gęstą konsystencję. Niestety ma tendencję do platania włosów,ale od czego są odżywki...

Revitax: używałam razem z tonikem, ma za zadanie wzmocnić włosy i przyspieszyć porost nowych. Przedłuża świeżość włosów i faktycznie ogranicza wypadanie.

Barwa Ziołowa pokrzywowa: wykorzystuję ją do oczyszczania włosów raz na dwa tygodnie, po nim włosy tak fajnie "skrzypią"

Odżywki i Maski:
Kallos Placenta: nadaje moim włosom niesamowitą miękkość, włosy po niej łatwo się rozszesują, można ją wykorzystać jako pierwsze O w metodzie OMO. Z reguły trzymam ją ok 30 min pod czepkiem, wtedy widzę najlepsze efekty.

Kallos Latte: jak wyżej oraz ogromny plus za zapach :)

Mrs Potters Aloes i Jedwab: nakładałam głównie podczas mycia Revitaxem w celu zabezpieczenia przed przesuszeniem, fajnie sprawdza się w tej roli oraz ułatwia rozczesywanie.

Olejki:
migdałowy
kokosowy
musztardowy
nakładałam je przed każdym myciem na min 2h oraz podsuszałam minutę włosy ciepłym powietrzem.

Wcierki:
kozieradka
revitax:

oprócz tego
płukanka z korzenia łopianu i siemienia lnianego


Buziaczki, paptki, całuski

  Tisha

środa, 27 lutego 2013

Recenzja: Solgar Włosy Skóra i Paznokcie.

Siemka!

Chciałam Wam dzisiaj przedstawić jeden z najlepszych suplementów, jaki miałam okazję zażywać. Jest to produkt firmy Solgar Formuła Włosy, Skóra i Paznokcie:

www.solgar.pl





Nie będę zanudzać opisem producenta, możecie sobie przeczytać TU. Suplement zawiera w swoim składzie min cynk, krzem i miedź-czyli wszystko to, czego potrzeba naszym włosom. Mogą go stosować również wegeratianie.


Solgar możemy kupić  tylko w wybranych aptekach,ewentualnie zamówić przez internet. Ja swój zakupiłam w aptece COSMEDICA, kosztował 64 zł. Moim zdaniem niedużo jak za dwumiesięczną kurację. Dla porówniania Biotebal 5mg, 30 tabletek kosztuje 30zł.

Moim zdaniem, i tu się powtórzę, jest to jeden z lepszych, jeśli nie najlepszych suplementów na rynku. Przyjmowałam różne włosowe wspomagacze,ale tak naprawdę po żadnym nie widziałam takich efektów jak po Solgarze. Aktualnie zakończyłam ponad dwumiesięczną kurację. Preparat przyjmowałam raz dziennie, za wyjątkiem weekendów (dlatego moja kuracja trwała dłużej). Czasami miałam problem z połknięciem, ponieważ tabletki są naprawdę ogromne. Moja koleżanka np dzieli je sobie na pół :) Pierwsze efekty pojawiły się po ok miesiącu, zauważyłam zmniejszone wypadanie,nie tylko podczas mycia,ale równiez rozczesywania włosów, poprawiła się cera, nic nie wyskakuje nawet przed @, paznokcie rosną jak szalone. Pojawiło się mnóstwo malutkich włosków, z czego się najbardziej cieszę.

Myślę, że warto zainwestować w Solgar i przeprowadzić kurację.
Aktualnie robię sobie miesięczną przerwę i sięgam po inny produkt tejże firmy. O proszę tu macie zdjęcie:



www.solgar.pl


Ma bardzo ciekawy i bogaty skład,ale o tym juz w innym poście.... :)


A Wy znacie już tą firmę? Jakie ich produkty możecie polecić?

Buziaczki, papatki, całuski
  Tisha

piątek, 22 lutego 2013

Piękne włosy: WCIERKI

Siemka!


Uwielbiam dbać o włosy...Lubię nakładać oleje, maski, odżywki oraz różne samoróbki. Ciekawe czy też macie wyrzuty sumienia, jak nie zadbacie o nie jak należy-bo ja TAK. To się chyba nazywa uzależnienie:)
Ale po kolei.
Dzisiejszym postem, chciałam zapoczątkować cykl poświęcony mojej walce o piękne włosy.
W pierwszej kolejności na uwagę zasługują wcierki-jeżeli walczycie z wypadającymi włosami, tak jak Ja, proponuję właśnie od nich zacząć.
Przedstawię Wam dzisiaj produkty, które w moim przypadku okazały się najbardziej skuteczne-ograniczyły wypadanie z 30-40 włosów podczas mycia do 3!




www.doz.pl
 Na początek ciężka artyleria. Cudowny produkt, który w głównej mierze ocalił moje kłaczki. Oto co pisze o nim producent:
-  Zapobiega przedwczesnemu wypadaniu włosów i przyspiesza tempo ich wzrostu .            
-  Zwiększa aktywność cebulek włosów, a opatentowana kombinacja składników działa naprawczo w miejscach problemowych.
-  Dzięki regularnemu stosowaniu Szamponu Revitax i Serum Revitax cebulki włosów pozostają aktywne, fazy wzrostu włosów staja się dłuższe niż genetycznie przewidziane.
REVITAX Serum uzupełnia codzienną pielęgnację włosów obciążonych ryzykiem przedwczesnego łysienia oraz nadmiernego wypadania włosów.
Główne składniki zawarte w Systemie Revitax to:
Kofeina- wydłuża fazę wzrostu włosa, zwiększa ukrwienie w naczyniach krwionośnych.
Biotyna - wspiera syntezę keratyny.
Oktan witaminy E- jest przeciwutleniaczem, chroni przed zanikaniem keratyny.
Witamina E - podnosi ukrwienie, wzmacnia cebulki włosów.
D-Pantenol-zwiększa elastyczność i gęstość włosów.

MOJA OPINIA: serum stosowałam przez 6 tygodni ( w połączeniu z szamponem,ale o tym w następnym poście). Po ok 3-4 tygodnia zauważyłam zmniejszone wypadanie oraz pojawienie się bardzo dużej ilości bejbików. Nowe włoski, zaczęły odrastać wyraźnie mocniejsze i grubsze oraz w miejscach gdzie ich do tej pory nie było:czyli zakola oraz miejsca tuż przy linii włosów. Niestety produkt powoduje szybsze przetłuszczanie, zwłaszcza gdy wcieramy go na drugi dzień po myciu. Dla niektórych może to stanowić problem. Osobiście uważam, że jest na tyle skuteczny, że można to jakoś przeboleć.





www.doz.pl


 Prawdziwe odkrycie, hit internetu-kozieradka. Na początku używałam jej dosyć nieporadnie, jako wcierka, kompres-nie mogłam na nią znaleźć sposobu ani przekonać się do jej cudownych właściwości. Do czasu..
Dałam jej jeszcze jedną, ostatnią szansę. Po zakończeniu kuracji w/w serum, dla podtrzymania efektu, zaczęłam jej używać jako wcierki przed myciem. Aplikuję solidną porcję na skórę i owijam głowę bawełnianą koszulką. Z takim kompresem chodzę 2-3 godziny.
Efekt: mocne, zdrowe, nie wypadające włosy. Zapach rosołku wogóle mi nie przeszkadza, tym bardziej, że po umyciu głowy znika.  Kozieradka zostanie ze mną  na bardzo długo. Jest to bardzo tani i skuteczny preparat. Nie wyobrażam sobie już pielęgnacji bez niej.


www.wizaz.pl

Na początek opis producenta.
Kuracja wzmacniająca Rzepa przeznaczona jest dla włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania. Zawiera bogaty zestaw aktywnych czynników - takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne i składniki energizujące, aby wzmacniać włosy i skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy. To specjalistyczny produkt do wcierania w skórę głowy, który pozwala osiągnąć dobre rezultaty przy regularnym stosowaniu.
Specjalna formuła neutralizuje charakterystyczny zapach czarnej rzepy i zwiększa komfort stosowania.

Wcierka w fazie testów-stosuję ją po każdym myciu. Aktualnie będzie to mój drugi tydzień. Jak narazie używam jej zbyt krótko, aby wypowiadać się na temat jej właściwości. Przyjemna aplikacja, nic nam się niepotrzebnie nie rozlewa, wcieramy dokładnie tyle ile trzeba. Zapach również mi nie przeszkadza. Mam nadzieję, że dołączę do grona jej zwolenników.

Uwaga! Pamiętajcie, żeby każdą kurację przeprowadzić do końca. Każdej wcierce warto dać czas, chociaż te dwa lub trzy miesiące. Największy błąd jaki można popełnić to używanie tony preparatów naraz i porzucanie ich po 2 -3 tygodniach. Wtedy nie dziwmy się, że dany produkt nie działa. Sama mam kilka rozpoczętych w ten sposób wcierek min. Jantar i Radical.

A jakie są Wasze ulubione wcierki? Życzę Wam wytrwałości w walce o piękne włosy.

Buziaczki, papatki, całuski
  Tisha